W magazynach rolników zalegają tony nie sprzedanych ziemniaków. Tymczasem jak pisze prasa polski rynek zalewają ziemniaki z zagranicy: Niemiec, Belgii i jeszcze z innych krajów. My więcej ziemniaków sprowadziliśmy niż wyeksportowaliśmy. No i masz babo placek ziemniaczany. Co z tymi naszymi, zalegającymi ziemniakami zrobić. Nie sprawdzaliśmy, czy na giełdzie w Londynie ziemniaki drożeją. Krzywa skrobiowa na londyńskiej giełdzie spada, albo rośnie – nie wiemy jak zachowuje się krzywa gdy ziemniaki rosną. Nie wiemy też jak zachowa się w przyszłości LPI, London Patatoe Index, Londyński Indeks Ziemniaczany. I nie wiadomo czy już sprzedawać na londyńskiej giełdzie ziemniaki, czy nie. A gdyby tak, słuchajcie, z naszych ziemniaków, skoro tyle ich jest zrobić kryptowalutę: pyracoin, albo kartofelcoin. Utworzyć giełdę kryptoziemniaków. Bo zwróćmy uwagę na podobieństwo kryptowalut i ziemniaków. Bo kryptowaluty się kopie i ziemniaki się kopie. Prawda? I po pewnym czasie jeśli ktoś nabędzie kryptowalutę czy ziemniaki, to i ziemniaki i kryptowaluta szybko znika. Z tym, że ziemniaki mają pewną przewagę nad kryptowalutami, bo ziemniaki fizycznie istnieją, możesz nimi nacieszyć oko, albo dwa. Dotknąć.